Marcin
Próbowałem włoskiej kuchni na Sycylii, spacerowałem po szklanym dachu w Madrycie, upiłem księdza w Barcelonie i prawie wziąłem ślub z Kolumbijką. Ale i tak najlepsze momenty to te spokojne — dobra rozmowa, nocny klimat i brak pośpiechu
O mnie
Na co dzień raczej spokojny tryb — praca, trening, czasem książka albo serial wieczorem. Lubię ogarniać rzeczy, które mają sens — czy to technologia, ludzie czy planowanie kolejnych wyjazdów. Dobra kawa (najlepiej karmelowa) i rozmowa, która nie kończy się po 10 minutach, to dla mnie dobry dzień.