Ala
och ach damą być 😉
O mnie
Panowie, powiedzmy to głośno, bo i tak wszyscy to robicie: gdy widzicie atrakcyjną kobietę, najpierw ją rozbieracie wzrokiem, potem stawiajcie jej etykietkę, a na końcu… obrażacie się na nią w myślach. „Na pewno pusta.” „Pewnie ma pięciu na boku.” „Za bardzo się pokazuje.” „Myśli, że jest nie wiadomo kim.” Serio? To nie ona was prowokuje. To wasza bezradność. Bo atrakcyjna kobieta przypomina wam, że: - nie macie odwagi podejść, - boicie się odrzucenia bardziej niż samotności, - wolicie zdewaluować kobietę, niż przyznać, że was sparaliżowała. Największa ironia? Im bardziej was pociąga, tym szybciej próbujecie ją „sprowadzić do parteru” słowem, żartem, komentarzem. Bo jak nie możecie jej mieć, to przynajmniej spróbujecie odebrać jej wartość. I jeszcze to święte oburzenie: „One wiedzą, że są atrakcyjne.” No wiedzą. I co z tego? To grzech czy lustro, w którym widać Co was bardziej boli jej wygląd czy to, że nie macie odwagi sprawdzić, czy w ogóle moglibyście ją zainteresować? Panowie. Komentarze. Albo cisza, która też będzie odpowiedzią